Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 17 2015

April 14 2015

kupilymi


Zakończył się dziś jakiś etap w moim życiu. Najpewniej bezpowrotnie, bo nawet jeśli utracę co zyskałem, to historie zmienił sam fakt, że to miałem, a nie rzecz sama w sobie. Długo się przed tym powstrzymywałem, szukałem wymówek, chyba nawet trochę wzbraniałem. Czy się bałem? Ale przecież niby czego?

Każdy ma ulubioną książkę. Ulubiony film, utwór. Niekonieczne jeden… Ale książkę. Jedną.
W sensie niekoniecznie jedną tą oną książkę. Niekoniecznie jedną książkę ma się ulubioną i chodzi o książkę.
Od jakiegoś czasu najbliżej mi do Murakamiego, od podstawówki jestem wierny Tolkienowi, Poe, Słowacki, Krasiński - romantyzm miszcz, Orwell krul, a pomiędzy nimi jedna książka spośród innych.
Gość napisał inne jeszcze książki, ale nieciągnące mnie w żadną stronę, a tak w ogóle to uczył się geografii i był lotnikiem. Lektura obowiązkowa i to nie moje zalecenie tylko taki program edukacyjny.
Przez długi czas była to moja jedyna ulubiona książką i pewnie dlatego, do dzisiaj jest w pewien sposób szczególna.

Pierwszy raz zobaczyłem ją u kuzyna, sam nie wiem dlaczego tak bardzo to wydarzenie zapamiętałem. Byłem wtedy jakoś albo w przedszkolu, albo klasach 1-3, coś koło tego. Starszy kuzyn ze strony ojca siostry jego szwagra syna brat czytał książkę, zapytałem co to, po co to, to powiedział, że taka tam lektura do szkoły, że już dawno mieli termin, ale nikt nie przeczytał bo to jakieś tam bajki i mają drugi termin. No ok. Pokazał okładkę. Jakiś synek na jakimś księżycu paczy, a reszta biała. Niech i taki będzie “Mały książę”.
Swoją drogą nie widziałem żadnego innego polskiego wydania tej książki, rozumiem, że ilustracje etc., ale że nawet z inną okładką? Nie znam się na wydawnictwach czy co to tam, może jakaś wyłączność. Takie ciekawe mi się to wydało.

[Popatrzyłem teraz na lubimyczytac.pl i są inne wydania. Brzydkie.]

Drugi raz spotkałem się z nią w podstawówce, w klasach 4-6, ale wtedy poznawaliśmy jej tylko fragmenty. Nawet nie tyle mieliśmy to w planie (a może i tak było), co zastępstwo na polaku było i lipa straszna, bo nie wolna lekcja, tylko z Panią bibliotekarką. I temat taki na tablicy napisała „Rozterki Małego Ksiącia”. „Ksiącia” - śmieszne. Do końca szkoły tak ją przezywali.

Potem to już normalnie jako lekturę ją czytaliśmy, to to będzie jakoś gimnazjum, ale jak na ironię tego nie pamiętam totalnie. Ani kiedy ją pierwszy raz czytałem, ani czy to było przy okazji szkoły, ani jak ją przerabialiśmy. Nic.

Tak czy inaczej wskoczyła to zbioru książek ulubionych już dawno, w sumie to sam nie jestem pewien czy była przed Władcą Pierścieni, bo na to faza na pewno weszła po seansie pierwszej części w kinie i tak zostało do dzisiaj. Nie bardzo jarało mnie wtedy iść do kina na ten film, o którym nie miałem zielonego pojęcia - byłem zagorzałym Potteromaniakiem.

Jak to z książkami ulubionymi bywa, ma się je na półce. No i większość mam. Nawet Murakami jeden leży, mimo, że jego czytałem już jako ebooki, to jeden tam gdzieś reprezentuje towarzystwo (chyba - jak komuś nie pożyczyliśmy), a Małego Księcia brak. Drogie to to nie jest, bo koło 15 złociszy w każdym empiku, niedostępne też nie, bo gdzie są książki tam i tak popularna pozycja się znajdzie, i wiele razy ją w rękach już miałem, ale zanim dotarłem do kasy rezygnowałem. Pewnie właśnie dlatego, że łatwo ją można dostać, mówiłem sobie „meh, kiedy indziej kupię, nigdzie nie ucieknie”.

Wszystko się kiedyś zmienia. Karoliną mi ją dzisiaj kupiła. Jeszcze na regale nie jest, bo w plecaku leży, ale zaraz na tej specjalnej półce wyląduje. Pewnie jej teraz niebędę czytał, bo czytam co innego, a na Księcia nie teraz czas. Co śmieszne to czytam właśnie Władce Pierścieni po długiej przerwie, więc „hehe” (pszypadek? niesondze).

I to w sumie taką historią życia chciałem opowiedzieć.
Reasumując, ten cały tekst to:

Mam mam już swój egzemplarz „Małego Księcia”.

November 05 2014

October 15 2014

Dokonywanie rzeczy niemożliwych to niezła zabawa
— Walt Disney (P.Bieliński)

October 13 2014

za późno

że jest za późno, dowiadujesz się kiedy już jest za późno

October 05 2014

September 29 2014

September 18 2014

September 14 2014

September 13 2014

September 11 2014

September 10 2014

8703 1b83 500
8713 eb61 500

September 02 2014

7069 63c6 500
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl